sobota, 29 czerwca 2013

System - bradda - friends

Możesz myśleć, że wszystko co się dzieje wokół powinno się dziać ale tak nie jest. Odkryj to...


Jasny okrągły pokój a wokół Ciebie pięć różnych drzwi, to co zmusza pokolenia do rozwiązywania zagadek od stuleci pcha Cię do pierwszych z nich. Są one zielone, porośnięte mchem - pachną młodym Bogiem a Ty chwytasz za klamkę i wchodzisz. Jeden krok i stoisz między nimi - między obserwatorami świata na przestrzeni stuleci. Stoją oni spokojnie, patrząc na to co się dzieje wokół, są to mędrcy i nie podlegają nikomu - nikomu prócz Wielkiego Boga ziemi. Nie możesz z nimi rozmawiać, nie możesz ich zrozumieć - jesteś tego nie godny, obejmujesz jednego z nich ale nie czujesz energii bo zaprzedałeś duszę upadłemu, zniewiaściałemu aniołowi, który ją zabrał. Patrzysz w górę - zamykasz oczy i znów jesteś w białym pomieszczeniu. Zwracasz uwagę na drugie drzwi z napisem "Spójrz" - wchodzisz. Widzisz młodą dziewczyne zranioną przez chłopaka, widzisz, że trzma w ręku żyletke bo nie umie rozwiązać swoich problemów inaczej. Chcesz podejść porozmawiać ale niestety nie możesz bo to inny wymiar - trzeci wymiar - złamane serce, wiele problemów, ciagłe próby życia - ciągła walka z opuszczoną gardą. Nie pomożesz jej, masz nadzieje, że nie użyje ostrego narzędzia ale ona jednym płynnym ruchem przejeżdza nią po swojej ręcę - krople krwi spywają na zakłamaną ziemie, na obłudny dywan snu. Zaczynasz czuć jej ból, nie możesz tego wytrzymać chcesz stąd wyjść a On to widzi i się cieszy z tego, że cierpisz. Stojące za Tobą drzwi nagle zaczęły opływać czerwonym płynem - padasz na ziemie z zakrwaionymi oczami. Otwierasz okno na świat i z przerażeniem zauważasz następne drzwi - są to zwykłe białe drzwi a Ty nie masz innego wyjścia niż je otworzyć i zbadać to co się znajduje za nimi. Droga, ciagnąca się przez pustnie ludzi droga życia. Nie wiesz gdzie się zaczyna i nie wiesz gdzie się kończy ale wiesz jedno - jest ona długa i zawiła. Na zakrętach zawsze jest jakiś poboczny skrót za który trzeba zapłacić "niewielką" cene ale musisz się zastanowić, czy łatwizna rzeczywiście jest dobra i opłacana - pomyśl o konsekwencjach wyboru.To jeden krok a tak wiele do stracenia, Ty pilnuj się bo ta droga zmienia i uważaj na karoce zła, nie wsiadaj do niej bo to jazda świeczki nie warta. Światła gasną a jeden promień serca oświetla piękne złociste wrota - nie możesz się im oprzeć i dotykasz tych emanujących dobrem i miłością drzwi i z wielką przyjemnością w chodzisz do środka. Nagle przepełnia Cię miłość, dobro, troska, opieka, współczucie, przyjaźń i inne pozytywne emocje których wcześniej nie znałeś. Patrzysz na piękną postać - patrzysz na Niego. Na tego który rozpala ogień w zimnych sercach, na tego który napawa nadzieją kiedy wszystko traci sens - to nie Bóg, to nie Stworzyciel tylko Twój anioł. Twój jedyny anioł który kocha Cię a Ty możesz z nim porozmawiać i z najwiekszą przyjemnością to robisz ale masz tylko jedno pytanie. Myslisz i po chwili zadajesz - "czemu robię złe rzeczy, czemu mi tego nie zabronisz ?". A on odpowiada swoim idealnym głosem "Kocham Cię i nie mogę Ci niczego zabraniać, nie mogę Cię do niczego zmuszać - jedyne co mogę to odezwać się w Tobie, że nie powinieneś tego robić. Reszta już zalezy od Ciebie mój przyajcielu". Usłyszawszy odpowiedź odpływasz słysząc wołanie niezajomego mężczyzny, czujesz, że spadasz coraz to szybciej i szybciej aż nagle budzisz na szpitalnym łóżku a przy Tobie stoją Twoi bliscy oraz lekarz który "uratował" Twoje życie. Myślisz o tym co się właśnie stało, gdzie Ty byłeś, co to były za dzwi i czy to był sen ? A może to był czwarty wymiar, być może to była lekcja, lub została dana Ci jeszcze jedna szansa. Wiesz, że jej nie zmarmujesz bo znasz teraz swoje błędy.